Wyrok sądu bez znaczenia. Niepełnosprawni ze Zbylitowskiej Góry nie pozostaną dłużej na terenie ośrodka

Tarnowskie starostwo stara się udowodnić przed sądem, że dawny dworek w Zbylitowskiej Górze, do którego prawa nabyli spadkobiercy prawowitych właścicieli, został zasiedziany. Bez względu jednak na wyrok sądu niepełnosprawni podopieczni ośrodka znajdującego się na terenie dworku prawdopodobnie będą musieli przenieść się do opustoszałej szkoły w Dwudniakach.

Zarząd powiatu informuje, że podejmie starania, by ośrodek szkolno-wychowawczy znajdował się w innym miejscu. To zaskoczenie, bo tarnowskie starostwo nie zakończyło jeszcze walki o dawny dworek.

- Te budynki, które tam są, wymagają natychmiastowego remontu i modernizacji. Koszty by były bardzo duże, dlatego postanowiliśmy, że będziemy szukać alternatywy. Decyzja jest jasna: musimy tym dzieciom stworzyć bardzo dobre warunki do zamieszkania – mówi Jacek Hudyma, członek zarządu powiatu tarnowskiego.

Hudyma w rozmowie z Radiem Kraków przekonuje, że wybór Dwudniaków, jako prawdopodobnej nowej siedziby ośrodka, nie ma związku z tym, że sam mieszka w gminie, do której należy szkoła. Przypomina, że wcześniej były brane pod uwagę inne lokalizacje, jak Wojnicz i Radłów, ale tam na przyjęcie niepełnosprawnych podopiecznych ośrodka do istniejących szkół czy internatu nie chcieli się zgodzić radni. Jacek Hudyma podkreśla, że były też gminy, które chciały przyjąć niepełnosprawne dzieci i młodzież na swój teren, jak Wietrzychowice, Pleśna czy Zakliczyn, ale, jak dodaje, patrząc od strony praktycznej, lepiej jest wykonać taki ośrodek w centrum powiatu tarnowskiego.

Jeśli dojdzie do przenosin do Dwudniaków, to na początku będzie tam funkcjonowała sama szkoła z internatem, a hipoterapia byłaby nadal prowadzona w Zbylitowskiej Górze, gdzie trzeba by dowozić podopiecznych. Miejscowości dzieli tylko kilkanaście kilometrów. Hudyma dodaje, że 9 podopiecznych ośrodka pochodzi właśnie z gminy Wierzchosławice, co też, jego zdaniem, jest jednym z argumentów za przenosinami ośrodka na tamten teren. Na to jeszcze oficjalnie musi się zgodzić gmina Wierzchosławice.

Remont i odkupienie lub dzierżawa budynku miałyby kosztować około 3 milionów złotych, ale starostwo liczy na dofinansowanie unijne w wysokości 75 procent. Jeśliby wszystko poszło zgodnie z planem, podopieczni mieliby się przenieść do nowego miejsca za około rok.

Członek zarządu powiatu tarnowskiego zaprzecza też pogłoskom o tym, że może mieć interes w przeniesieniu ośrodka na teren gminy Wierzchosławice, skąd pochodzi i gdzie, jak niektórzy spekulują, może zostać niedługo wójtem np. startując w wyborach w przypadku przegranego referendum przez obecnego wójta Zbigniewa Drąga. Sam Hudyma w rozmowie z Radiem Kraków stanowczo temu zaprzecza, przekonując, że zamierza wypełnić mandat radnego powiatu.

"Zawarłem swoistą umowę z wyborcami, że moja kadencja w radzie powiatu trwa 4 lata. Nie wybieram się do urzędu gminy, chociaż zrobię wszystko, żeby pomóc Wierzchosławicom, by się rozwijały".

[Bartłomiej MAZIARZ]

 

comments powered by Disqus

Ostatnio na Forum