Były prezes żużlowej spółki z Tarnowa obciąża Ryszarda Ścigałę przed sądem

Bogdan G. miał przekazywać prezydentowi Ryszardowi Ścigale łapówki. Były prezes żużlowej spółki przyznał się do winy i na swój wniosek pod koniec stycznia został skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu. Teraz jest jednym z głównych świadków w sprawie tarnowskiej afery korupcyjnej. Zeznania w tej sprawie będzie jeszcze składał wiceprezes spółki żużlowej Paweł P.

Bogdan G. przed sądem przyznał, że dwukrotnie przekazał kopertę z pieniędzmi od przedstawicieli firmy drogowej Strabag prezydentowi Ścigale. Zaraz po zatrzymaniu G. jednak temu zaprzeczał. Jak przyznał przed sądem, takie postępowanie sugerował mu prezydent. Ścigała miał mu nawet kiedyś powiedzieć, że jeśli cała sprawa wyjdzie na jaw, to prezydent ze sobą skończy.

Ostatecznie już po aresztowaniu na trzy miesiące, Bogdan G. przyznał się do przekazywania łapówek na kampanię wyborczą Ścigały, bo jak przyznał: "w obliczu dowodów, które przedstawiał mu prokurator zrozumiał, że się z tego nie wywinie".

Obrona prezydenta Ścigały już wcześniej próbowała podważać zeznania Bogdana G. powołując się na akta sprawy. Z zeznań świadków podczas śledztwa wynika, że Bogdan G. miał kilka razy brać pieniądze od Strabaga pod pozorem kampanii wyborczej Ścigały.

Podobnie Bogdan G. miał zabrać wspólnie z Pawłem P. 30 tysięcy złotych z kwoty przeznaczonej dla Ścigały. Bogdan G. zaprzeczył, żeby brał jakiekolwiek inne pieniądze od Strabaga poza wspominanymi dwiema kopertami.

Ta kwestia na pewno będzie jeszcze poruszana. Zeznania ma złożyć także wiceprezes żużlowej spółki - Paweł P. On, podobnie jak Bogdan G., pod koniec stycznia został skazany na swój wniosek na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata.

[Bartłomiej MAZIARZ]

 

comments powered by Disqus

Ostatnio na Forum